Eva from Barcelona


droga mleczna


Bez ciebie

To troche jak po wybuchu atomowym

Nie ma sensu zaczynac czy konczyc czegokolwiek

Bez twoich teczowek

Zielonych jak cholera

Nie rozjasnia sie nic

Koteczku drapiezny

Bez twojego pospiechu nie wiadomo po co

Bez twoich monologow pararelnych do moich

Az ktos da za wygrana

Bez twoich papilarnych linii

Ktore moge czytac brailem

Mojego ciala


Bez twojej pasji

dziennej

Ktora cie szarpie
Jak w teatrzyku japonskim

I nocnej

Ktora zapiera dech w piersi


I lzy leca ciurkiem

Bo jak strawic taka dawke




Spadles na mnie

Jak meteoryt



https://truml.com


print