Anabell


Wezmę Cię


wezmę cię trzepotem rzęs
sponiewieranych nieprzespaną nocą
ostatnim drżeniem zapomnianej dziewicy
skrytej pomiędzy rozwiązłością a lubieżnością

przekupię zgubną, kobiecą ulotnością
balansującą na krawędzi zmysłów
zwiodę afirmacją twojego ideału
pulsującego wśród martwicy uczuć

a potem z gracją ostatniej kochanki
usiądę naprzeciwko twoich myśli
i bezczelnie zapalę skręta
z wczorajszych wspomnień



https://truml.com


print