Afrodyta
Niebieski motyl
Szkolny korytarz podmienił tło,
z nadmiernej fascynacji światłem,
prawie utonął w błękitach.
Całe zdumienie nad własną historią
zmieściłeś między oddechami.
Mamo, jestem autyzmem. Cichnę.
Krótka sonda spojrzeń i wybuchamy
śmiechem, nikt nie zauważa,
że na chwilę pęka mi serce.
Strzępki wypuszczam z rąk
w nieskończoność.
https://truml.com