Afrodyta


Galatea


Wzrastałam w twoich dłoniach,
rozrzeźbione kreowały świat, który znikał
w posągowych oczach.

Żywy kamień przygniatał, za mocno
wyrosłam z definicji. Pożółkłe kości
okazały się zbyt ludzkie, do dzisiaj
cypryjskie wybrzeże rozbija pianę,

a powściągliwy krajobraz skał
bezpowrotnie osadza w tkankach.



https://truml.com


print