Marek Gajowniczek


Na krzyżowej drodze do wolności


Lat już siedem po Smoleńsku.
Siedemdziesiąt - było po Katyniu.
Nie zachował się po męsku,
a potem się z kraju wyniósł.
 
Wielu dla szybkich pieniędzy,
karier, lub zwykłego strachu,
albo z własnych sumień nędzy,
chętnie biło mu do dachu.
 
Są od wieków dwie postawy.
Narodowa i sprzedajna,
która mówi: "Nie ma sprawy"
I jest mroczna strefa tajna.
 
Epolety i lampasy.
Szarfy i naramienniki -
prowadzą nas w przyszłe czasy
historycznej polityki.
 
Jest też strefa zastrzeżona
i to co możemy wiedzieć.
Nad tym Krzyża są ramiona
i po bokach są sąsiedzi.
 
Na tej drodze przez zabory,
wojny, zbrodnie, okupacje -
przetrwał podział do tej pory,
taki, jak Krzyżowej Stacje.
 
Zatrzymamy się... Ruszamy,
czyniąc Rachunki Sumienia.
Siedem lat... a pamiętamy.
Czy co siedem lat się zmienia?
 
Prawda już wychodzi z dołów
zaspawania i milczenia
i nie wymaga cokołów,
tylko trwania w pokoleniach.



https://truml.com


print