Sophie


Atlantyda w nieskonczoność


Właśnie
wyłania się
Nowy Świat.
Z wód miesięcznych
ziemi,
wystawiają
wypoczęte dłonie
wysokie gałęzie.

Obserwuję z zachwytem

ten czas narodzin.
co roku
od nowa.

I tylko zmarszczek
jakby więcej
i tęczówki
poblakłe
i skroń
bardziej siwa

Budzi się,
budzi się!

Świata Atlantyda.


21.02.2010



https://truml.com


print