AGIZ


Wiosenny


dzień podobny chłopu rolnemu
dźwiga się z rozmiękłych zagonów
by z rękoma jeszcze zdrętwiałymi
od trudów poprzedniej zorzy
przy orce stanąć i za pługiem chodzić

mgły jak rozwodnione mleko
rozpostarte ponad polami
kładą się grubą warstwą
na piersiach czarnej gleby
oddechem wiatru przytłaczane do ziemi

słońce jeszcze nie wstało do pracy
tylko łuny krwawe na wschodzie
zwiastują jego szybkie nadejście
rozwidnia się

lasy czarnym kręgiem
kładą cienie pod drzew stopami
przy drodze w porannej rosie
przycupnęły uśpione brzozy
senne oczy mgłami przecierając

niewidzialne ręce Boże
świat światłością przeżegnały
rzucając w świeża orkę
ziarenka życiodajne urodzaj

________________________________________
z cyklu "Przelotnym spojrzeniem"

23.04.1985 r



https://truml.com


print