Yaro


na chwilę zapomnieć


zapomniałem że żyję
ubieram chwile jak mnie ubierano

szary płaszcz
chowam pod płaszczem lęk

pokazuję
twarz nie tą prawdziwą całkiem inną

całujcie mnie w najgłębsze ujście
teraz gdy deszcz rozpuszczam myśli

chłonę wilgotne podniecenie
obok ciebie odpoczywam

wmasuj we mnie siebie
niech na sekundę odejdzie lęk
przed świtem kieratem dnia



https://truml.com


print