Monika Joanna


Pierwsze i ostatnie*


jest taki świt
w akwamarynowej sukience
zdobywam szczyt
uwiodłam spojrzeniem
aż skaleczył się różami
 
pozwoliłam przejść
granicę znaczoną linią obojczyków
niewidzialną stronę pragnień
 
aż w satynowych falach
łzy morza zebrane na nitkę
rozerwał
poturlały się w nocną ciszę
 
później z uśmiechem
zapinając haftki
cześć
 
my się nie znamy



* współpraca z Konradem



https://truml.com


print