Zmiana sposobu prezentacji
Świątecznych wspomnień czar, czyli powrót do kraju lat dziecinnych, czyli
Życzenia
Roku Pańskiego się działo, co Wam opowiem
Świat z mgły się wyłania, wnet każdy się dowie
Miejscowość nieduża, między dwoma wzgórzami
Jedno, Korpusią Górą zwane aż wiekami
Próżno dzisiaj na mapie szukać miana góry
Z ust, do ust, od dziadunia, ojca, do córy
W mej pamięci z bitew Napoleona
By przeszłym wiekom się kłaniać, nie dać im skonać
Wigilia Narodzenia, gdyż dzień to najświętszy
Rodzina od świtu krząta, śnieg coraz gęstszy
Dziadkowie, rodzice, potrawy przyrządzają
Dzieci choinkę stroją i bombki wieszają
Aniołki z papieru mama wykonała
Łańcuchy dzieciarnia, błyska lameta cała
W ciepłym blasku świeczek, z lukrem pierniki
Jak śnieg wata, sople nawlekają zaś smyki
Babunia, co dobrym sercem ludzi jednała
Krewnych usadza, rodzina zmieści się cała
Obrus biały, sianko, barszcz i zupa grzybowa
Kompot, ryby, makiełki, i kutia też była
Od mamy, gdyż z dalekich stron pochodziła
Dwanaście tych potraw podniebienia kusiło
Więcej nie wspomnę, chociaż od nich się nie tyło
I wolne miejsce wkrótce wędrowiec zajmuje
Pusty talerz też pełny, ciepło strawy czuje
Dziadkowie, rodzice, wujostwo, dzieci wszystkie
Opłatkiem się łamią, (...)
--- full text ---
