violetta
ALL WORKS Poetry (560) Prose (33)
About me Friends (12)

Zmiana sposobu prezentacji

7 april 2013

poetry

violetta
violetta

Czułość

Chciałabym wkraść się do twojego domu
boso, otwarta w pończochach, jak anioł 
nie dotykając podłogi. 

Marzysz o tym. Ponownie
czytam niewysłane listy 
na łóżku. Pieścisz koniuszkami palców 
pąk, tak bardzo ukochany 
przeze mnie.

29 june 2010

poetry

violetta
violetta

Rozmarzona

Otaczasz mnie ramieniem, widzę 
słoneczniki, które puszczają oczko. 
Zapragnęłam poczuć, jakie są. 

Nie sięgam palcami na zewnątrz, wypełniasz 
całkowicie. Chłód chowa nas w sobie. 
Zamiast płatka śniegu połykam gwiazdę. 

spraw, żebym się spodobała 

14 february 2025

poetry

violetta
violetta

Koncertowe pola

nasłuchuję wiosennych szeptów
wybudzonym pąkiem w słońcu
przylatujesz pierwszym ptakiem
chcę twojego gwarnego śpiewu

18 january 2025

poetry

violetta
violetta

Harmonia

obsypuj tulipanami
stanę się sobą na nowo
szcześliwą księżniczką

wypuszczę łodyżki
najpiękniejsze we mnie
wewnętrzne kwiaty

23 may 2010

poetry

violetta
violetta

Ukryte bzy

Najmimilszemu poecie



Wykorzystujesz ciszę
i całujesz mnie, zdejmujesz od razu wszystko,
troszkę mną nasiąkło, pragnieniem,
rosą.

Jestem podobna, ciepła na wyciągnięcie ręki.
Róż prześwituje przez bladą skórę,
której dotykasz.

Zapachem bzu cię obezwładniam.

25 january 2025

poetry

violetta
violetta

Błyszcząca nadzieja

ucieszona rzadkim promykiem
dotykam zalążków mojej podróży
gdy czysty dom zobaczę bazie
pąki migdałów a w żonkilu siebie
kojącego koloru wyglądu listka

22 february 2025

poetry

violetta
violetta

Z kwitnienia

prostą gałązką czekam
spróbuj wczesnowiosennego kwiatu
winnego smaku zanim opadnę
w dłonie zbierz delikatnie czerwone pąki

16 december 2013

poetry

violetta
violetta

Mglisty

W tańcu maluje się tęsknota,
czasem noc w jednolitą czerń;
przymykam powieki,
twoje dłonie są promieniem,
delikatnym powiewem na mojej skórze.

Lekko kołyszą się krople, zsuwając
w dół pomiędzy drgania,
cichą rozmowę palców.

W bieli wstaje poranek.

19 june 2010

poetry

violetta
violetta

Migawka

W rozkołysanych objęciach szepczemy błahostki.
Zachwycona wślizguję się między kwiaty,
które sięgają talii. Czuję ciepło.

Uważnie obserwuję
błyszczącą na łodydze biedronkę
i pozwalam odfrunąć.

Gdy patrzę z daleka, przeważa kolor poziomkowy,
łączy w splot dłonie.

Zostaniesz już na zawsze?
Dmuchnęłam i napisałam na tobie
znikaj.

29 july 2010

poetry

violetta
violetta

Uskrzydlona

Wymyślamy spacer. Niczego bardziej, gdy jestem boso
w pończochach z lawendy. Pierścienie kwiatów na delikatnych
nadgarstkach.

Nie istnieje język. Twoje serce przy mnie
daje moc, by zabrać ciebie. Usta pełne
smaku. Całujesz każdą cząstkę,
gdzie nie byłam.

uwalniam zapach
robię miejsce dla rosy

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register