3 july 2010

poetry

Zula Alive
Zula Alive

Another Love Song




Wygwizdałem to co myślę na ulicy
kiedy szedłem zimnym krokiem do apteki
kupić tanie pastylki na przetrwanie nocy
w zabłoconych butach pełnych postyczniowej chlapy

gryzące beton kroki zatopiłem w śniegu
miękkie jak poduszka do której sie tulisz
czekając kiedy lewa podeszwa ślad zostawi
na wycieraczce mimo to wciąż brudząc dywan

Zakochałaś się w sprzątaniu po mnie
zmywaniu ze swej skóry resztek niestrawionej wiary
zlizywaniu obietnic z pełnych smutku bladych szyb
zapalcowanych szybkim ruchem dłoni

Ta etiuda miała być dla naszych dzieci
porzuconych w biegu, spóźnionych na pociąg
Nie jest to piosenka dla Ciebie
  śmiać się będziesz głośno kiedy ją przeczytasz
policzki czerwieniąc w odcieniach dojrzałych jabłek


Ta etiuda będzie dla mych dzieci
różowych, zapatrzonych w moje oczy, Boże...
Pójdziemy się przejść na spacer po śniegu
złapię je za dłonie, będziemy się śmiać jak szaleni


„In the room the women come an go”
With
fucking Michelangelo
 
“LET us go then, you and I,
 When the evening is spread out against
the sky

 Like a patient etherised upon a table;”
 
Let us
go
And
meet the women with Michelangelo

Jarosław Trześniewski
3 july 2010 at 23:58

Zdecydowanie popracowałbym nad tekstem bo jest w nim coś. 3 kropki zdecydowanie do usunięcia.Imiesłowy do przemyślenia. Niekonsekwencja w interpunkcji-4 pierwsze cząstki bez , końcówka z interpunkcja,mocno kulejącą.zdecydowanie do oszlifowania, i będzie dużo ciekawiej.

report

Mirka Szychowiak
4 july 2010 at 11:31

Sporo świetnych momentów plus nieco watoliny. Moim zdaniem jest kupa materialu na znakomity kawałek, bo perełek w wierszu nie brakuje, np.: - "kupić tanie pastylki na przetrwanie nocy w zabłoconych butach pełnych postyczniowej chlapy" - "Zakochałaś się w sprzątaniu po mnie" - "Ta etiuda miała być dla naszych dzieci porzuconych w biegu, spóźnionych na pociąg Nie jest to piosenka dla Ciebie" Natomiast (na przykłąd) cała 2 zwrotka jest wg mnie fu, podobnie jak fragmenty: - "kiedy szedłem zimnym krokiem do apteki" - "zmywaniu ze swej skóry resztek niestrawionej wiary zlizywaniu obietnic z pełnych smutku bladych szyb zapalcowanych szybkim ruchem dłoni" Za dużo tych mdłych wyliczanek" Wiersz trzeba koniecznie posprzątać. Warto.

report

Rafał Muszer
25 june 2011 at 06:51

fajne

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register