w alejkach wspomnień
czas liczy się wstecz
zmarli pod dębami
jeszcze grają w palanta
a smutki pogrzebowe
na zdjęciach żyją nadal
i przy nich łzy jak perła
czyste i białe
śmiechy dzieci brzmią w uszach
dzwony kościelne śpiewają
chorałem
na Anioł Pański
czarno białe sny spełniają się
w ślepych zaułkach pod wierzbą
płaczącą za dawnym dniem
chmurnym
szkoda że wracamy tu rzadziej niż
do Kościoła
czy coś jest nie tak??
report
treść pełna pewnych prawd...życiowych; ale jako konsekwetny przeciwnik tworzenia kontrastu czarno-białego wytkne brak perspektyw na pastelowe kolory; :)
report
czy się mylę, że poprzednio było "wracam", a nie "wracamy"? wolałam tamto :) całość, jak dla mnie, trochę przegadana
report
począwszy od tytułu. może "alejki"? pierwszy wers: "we wspomnieniach" ? "smutki pogrzebowe" - ? jakiś niedzisiejszy ten język. z tej wierzby należałoby stworzyć ciekawszą frazę, bo strasznie zużyta. rozmawiasz z czytelnikiem współczesnym, pomimo, że mówisz o przeszłości. nie zapominaj.
report
dzięki jeszcze przemyślę
report