Chyba zacznę.Akurat pora odpowiednia. Noc pierwsza. Był sobie Król . Miał na imię Waldemar jak pewien ordynat. Syn carycy Mniszkówny z domu Michorowskiej, której prababka była zamieszana w zabojstwo niejakiego Dymitra Samozwańca , a jeszcze wczesniej jej ojciec hetman polny i łąkowy zagubił w lesie niejakiego Aleksego Szujskiego,czym przypłacił nieustanną nowenną do przeszczepionego serca Maryny herbu Mniszek Lekarski ( po łacinie Taraxacum officinale) idąc własnie z oficyny dworskiej do kapliczki pod wezwaniem Drogi Mlecznej ,dał poczatek dynastii panującej w Księstwie Mikołowskim. Dynastia ta ,spowinowacona z Brzeczyszkiewiczami ostatnimi właścicielami Chrząszczbrzmi w Trzcinie przejeła rowniez Trześnię pod Lublinem i Trześniówke na Podolu. Wypedzeni z rodowego gniazda Trześniewscy zalozyli sady czereśniowe na calej Ukrainie i siec garmazeryjna w Wiedniu o nazwie Trzesniewski bez ś. Po latach poniewierki jeden z czlonkow tej bajronowskiej rodziny wynalazł bombe atomowa , eksportujac ją do Kraju kwitnacej wisni.I tak od ordynata z mniszka lekarskiego poprzez czeresnie dotarlismy do clou. Waldemarze czy w Japonii pijaja wisniówkę?
Niestety nie, tylko sake.
I to by było na tyle tej nocy.
Nie , nie piłem wina( wódki w ogóle nie pijam )-moja wina ,że nie pobiłem rekordu wklejonych komentarzy, pewnie z tego powodu Waldkowi przykro. Czuję się winny ze rekordu nie ma.
Wiszący dzban z kluczami w Sezamie. Kto otworzył? Ali z Babą? :):)Pewnie tym dzbanem wlewał olej..
report
Widzisz - jedną już sam sobie opowiedziałeś Trześnierezado, jeszcze tylko tysiąc. Snuj wątki, pobijesz rekord ilości wklejonych komentarzy :)
report
Chyba zacznę.Akurat pora odpowiednia. Noc pierwsza. Był sobie Król . Miał na imię Waldemar jak pewien ordynat. Syn carycy Mniszkówny z domu Michorowskiej, której prababka była zamieszana w zabojstwo niejakiego Dymitra Samozwańca , a jeszcze wczesniej jej ojciec hetman polny i łąkowy zagubił w lesie niejakiego Aleksego Szujskiego,czym przypłacił nieustanną nowenną do przeszczepionego serca Maryny herbu Mniszek Lekarski ( po łacinie Taraxacum officinale) idąc własnie z oficyny dworskiej do kapliczki pod wezwaniem Drogi Mlecznej ,dał poczatek dynastii panującej w Księstwie Mikołowskim. Dynastia ta ,spowinowacona z Brzeczyszkiewiczami ostatnimi właścicielami Chrząszczbrzmi w Trzcinie przejeła rowniez Trześnię pod Lublinem i Trześniówke na Podolu. Wypedzeni z rodowego gniazda Trześniewscy zalozyli sady czereśniowe na calej Ukrainie i siec garmazeryjna w Wiedniu o nazwie Trzesniewski bez ś. Po latach poniewierki jeden z czlonkow tej bajronowskiej rodziny wynalazł bombe atomowa , eksportujac ją do Kraju kwitnacej wisni.I tak od ordynata z mniszka lekarskiego poprzez czeresnie dotarlismy do clou. Waldemarze czy w Japonii pijaja wisniówkę? Niestety nie, tylko sake. I to by było na tyle tej nocy.
report
a kluczem do zagadki okazal sie- jak juz nieraz w sarmacji bywalo- dzban wina...
report
Ale to chyba Trześniewski się opił :)
report
Nie , nie piłem wina( wódki w ogóle nie pijam )-moja wina ,że nie pobiłem rekordu wklejonych komentarzy, pewnie z tego powodu Waldkowi przykro. Czuję się winny ze rekordu nie ma.
report