używam astrolabium, gdy żegluję nocą
w śnieniu przepływając przez cieśniny ciała
przeciążenie zwiększa poczucie bliskości
i królują mielizny, prawo przyciągania
napięte żagle wezbrane do granic
opływam miękko diuny; powracam do ciała
przebudzony, pamiętam jej imię, Urania
trzymała astrolabium, które mi przepadło
o, bardzo dobry tekst, Panie Wojtku. Przejrzysty. Nie mam w nim nic, co nie jest poezją.
report
Też mi się bardzo ten wiersz podoba. O żeglowaniu, o odkrywaniu dziewiczych wysp. :-) No, marzenie każdego chłopca. Pozdrawiam serdecznie.
report
Wojtku bardzo na tak:):)
report