14 september 2010

poetry

Wojciech A. Maślarz
Wojciech A. Maślarz

Salzburskie parne deszcze

salzburskie parne deszcze sprowadziły mnie tam
gdzie fuzja jazzu Chopina, operowy cancan
 
publika sączy trunki: Gösser, Zipfer i Lech
w powietrzu klasyczne nuty zmiksowanych ech:
 
poprzez morze parasoli płynie Don Giovanni
chce pogadać z wikarym ze starej plebanii
 
deszcz zacina i plecie strudle wodnej piany
płynące ku rzece, ku ogrodom różanym
 
słońce czyni swe czary blaskiem przyodzianym
poprzez chmury na Salzburg z soli wyciosany
 
zerkajac słucha muzyki; mozartowskie tam tamy

Wojciech A. Maślarz
14 september 2010 at 21:48

To tylko muzyka klasyczna, jazz i chlupanie deszczu:)

report

Jarosław Trześniewski
14 september 2010 at 22:38

Bardzo na tak:)Lubie jak muzycznie u Ciebie, a rymy udane i czasami warto:):)

report

Wojciech A. Maślarz
17 september 2010 at 18:50

Dzięki. Tutaj zawarłem taką formę "zmiksowanych ech". I te echa rymów mają się powtarzac, aż do przejścia w crescendo, czyli tam tamy. Nie tłumaczyłem tego, ale pewnie się udało:)

report

Jarosław Trześniewski
17 september 2010 at 22:10

I gra:):)bardzo.

report

Waldemar Kazubek
14 october 2010 at 01:37

Dobrze to wybrzmiewa.

report

Wojciech A. Maślarz
14 october 2010 at 20:51

Dzięki za komentarz. Zerknąłem jeszcze raz i podmieniłem ze dwa słówka. Do czasu, gdy nie puszczę wiersza do druku zwykle poddaję go sezonowaniu:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register