wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
wie rsz
Kolejny wiersz. Też "cienki", bo taka jest stylistyka mojej poezji, współczesna, konkretna i wizualna. Jednak, jak doświadczam, nie wszyscy o tym wiedzą... A przecież jest to konsekwencja rozwoju formy od wiersza wielowyrazowego w linii do wiersza z jednym wyrazem w wersie, jak w mojej poezji. Stylistyka sztuki konkretnej od strony formy, a nie fabuły, nawet się nad tym "nie zastanawia"... Rozmawiałem o tym swego czasu ze St. Dróżdżem. Spór dotyczył tylko treści, bo uważam, że poezja taka, aby przetrwać musi być nośnikiem treści, a nie kluczeniem w antysztuce, co się kończy chorobą właśnie sztuki (a nawet ludzi).... Zatem arystotelesowski podział na formę i treść nadal nas zobowiązuje... Tak myślę....
report
Więc?!... Jednak Szanowna Osoba jeszcze takiej poezji nie rozumie. Czy spotkał Pan się z pojęciem słowo-obraz?
report
St,Dróżdż był jeden, a Pan już jest drugi, łącznie z tym co pan robi w dziedzinie grafiki, a to się brzydko nazywa - epigon.
report
Trafiony, zatopiony... Proszę możliwie o kulturę. Ad komentarz Pana Janiszko. Pani Wandzie dziękuję... Taki łącznik w ogólności pomiędzy czasami pokoleń lat pięćdziesiątych powiedzmy i wcześniej, a pokoleniami z lat 70, 80 i 90, które wychowało się w pustce kulturalnej, w pustce oficjalnego życia literackiego jest połączeniem na nowo góry z górą. Dziękuję nad wyraz...
report
Wiersz powinien bronić się sam. A tu widać... dowcip.
report