|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (73) Photography (39) Books (3)
Postcards (4) About me Friends (87) Collections (1) | |
lizanie policzków nocą w mieście Lyon
zlizując łapczywie z policzków delikatny
naskórek kurzu i stęchłego przemęczenia,
pozostawiam w tobie niezdrową ślinę,
cuchnącą niestrawionym tytoniem.
miasto tej nocy pada na kolana.
na czworakach wlokę się za tobą.
w Rodanie czerwone źrenice ryb pijanych,
boleśnie wyjących do księżyca.
ja upadam nad brzegiem, ciepły oddech
samochodów usypia mnie na trzeźwo.
mając na uwadze wielkie przepowiednie,
na wszelki wypadek trzymam kurczowo kciuki
w tajemnicy za szczęście lub piękny koniec
nieśmiertelnych dekadentów.
A to już barok i lekka przesada.
report
barok ?
report
Jest tu nadmiar atrakcji: cuchnaca ślina, wleczenie na czworakach, czerwone źrenice ryb pijanych. I ja widze tego peela, jak upada trzymając kciuki za śmierć dekadencji.
report
a tak naprawdę przez dwie godziny siedziałem trzeźwy z colą w ręku nad brzegiem rzeki.
report
Wierzę he he
report
Kiedy pisałąm w którymś tekście o czystości i o korzystnej nieobecności "określeń do bólu" (przymiotniki, okoliczniki, łączone, długie metafory - ten tekst , między innymi miałam na myśli, jako przykład nadmiarów, które tekstowi robią źle. a więc: stęchłe przemęczenie, niezdrową ślinę, cuchnącą niestrawionym tytoniem, czerwone źrenice ryb pijanych, boleśnie wyjących do księżyca. Kiedy tekst jest tak nadbudowany - znika taki poetycki pierwszy plan - zlewa się istota tesktu, z jego przyległosciami - w efekcie, mimo plastyki, tej wizualizacji tekstu - zamazują się treści. Szkoda, bo przecież widzę, że tekst jest o czymś, że znowu fajny koncept. Niech się Pan odkocha w przymiotnikach:))
report
przymiotniki są najbardziej perwersyjne
report
etam, najbardziej perwersyjne są czasowniki, zwłaszcza w czasie przyszłym:)
report
czas zawsze jest odpowiedni
report
Jednak owo lizanie w Lyonie było dla peela całkiem miłym zajęciem, ja tam wolę pieczone kasztany w Grenoble u ciotki w piekarniku:) Pozdrawiam serdecznie:)
report