ALL WORKS Poetry (1)
About me Friends (3)

1 july 2010

poetry

Boogie
Boogie

gaśnie

Bliżej bruku, bo nie sięgałem gwiazd,
ani ideału. Zwyczajnie usiłowałem przetrwać,
sam nie pojmując, czemu trzymam się
tak kurczowo, i nie łudząc, z ktoś
zauważy gdybym przestał.

Czasem krzyżowały się nasze drogi
i wtedy większy niosłem ciężar.
Moje stacje, twoje przystanki.
Nikogo na straży, więc nie było ogniska.

Jednak wzdzięczny jestem za wszystko.
Mrok w dzień, ale i światełko w nocy.
Sprzeczności, oksymorony.
I wciąż tyle ciepła we mnie.

Kto zdąży, może się ogrzać.

Mirka Szychowiak
1 july 2010 at 19:23

mądry wiersz. Pewnie można go wyczyścić w paru miejscach, ale co tam.

report

Boogie
2 july 2010 at 06:27

Mirka Szychowiak - dzieki. Już czyszczony, ale polerka jeszcze by się przydała.

report

Alutka P
2 july 2010 at 11:17

Pewno ktoś zauważyłby - pozdrawiam serdecznie

report

Mirka Szychowiak
1 july 2010 at 19:23

mądry wiersz. Pewnie można go wyczyścić w paru miejscach, ale co tam.

report

Jarosław Trześniewski
1 july 2010 at 21:17

Dobry. Pozdrawiam

report

Asia Obstarczyk
2 july 2010 at 00:10

Czyta się. Pozdrawiam ) ; p.s. czy to przypadkiem nie jest literowka ' z ktoś ' ?

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register