supełek.z.mgnień
ALL WORKS Poetry (118) Photography (213) Graphics (8)
About me Friends (41)

29 september 2015

poetry

supełek.z.mgnień
supełek.z.mgnień

Zawodzenie

Anna zamiast podlewać kwiaty, nic do nas nie mówi.
Patrzy tak ostrożnie, gdy z cerowanej kieszeni wystaje
obrzynek jabłka: uwierająca czerń paznokci jak linoleum
przed leżanką, zapowiada przedwiośnie.

Wspólne rękawy na wieszaku, niczym przeciwieństwo
doskonałych Madonn, mogą zwiastować wojnę. A my
zwlekamy światy w sobie, niby wierszyki
zmyślamy Boga.

jeśli tylko
29 september 2015 at 23:34

na przedwiośniu pada..

report

supełek.z.mgnień
29 september 2015 at 23:48

yhm

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
30 september 2015 at 10:08

Cykl o Annie nadal intryguje. Fragment " A my zwlekamy światy w sobie, niby wierszyki zmyślamy Boga." - bardzo trafił do wyobraźni...

report

supełek.z.mgnień
30 september 2015 at 10:30

To już ostatni z cyklu, więc więcej zanudzania nie będzie. ;) Niezmiennie mnie cieszy, że zaglądasz. Dziękuję i pozdrawiam. :)

report

blue eye
10 october 2015 at 23:18

Też ta część - bardzo! (i szkoda, że Anna się żegna)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register