|
| |
|
ALL WORKS
Diary (646) Photography (1790) Graphics (1)
Postcards (357) Handmade (201) About me Friends (80) | |
a na czubku drzewa coś już świergoli
Siódma osiemnaście. Można jeszcze chwilę pospać. Bo jest miejsce siedzące. Wprawdzie do tyłu. Kiedyś nie mogłam, teraz mogę patrzeć w tył. Może dlatego, że mam na co. Nazbierało się przez te parę lat. A do przodu - to wydaje się wciąz to samo. Codzienność zrutyniała mi nieco, jeszcze nieprzerywana nawet myślą o urlopie. Od czego? Od siebie? Co, już się trzeba ruszyć? To włączam pierwszy bieg. No, bez przesady, chód. I noga przed nogą, a dzień za dniem..
nie patrz takimi oczami, gdy ja już tylko zerkam jednym..
report
zerkam w cieniu pod powiekami..
report
... i drzew jakby więcej, i coraz wyższe, i czubków chyba więcej...
report
i w nocy budzi.. ;)
report
Dobrze, że nogi do przodu suną, choć dni za siebie umykają. Może wiosna to dobry czas by spróbować uciec rutynie ;) P.S. A jak pięknie świergolą o 6 rano i nawet deszcz im nie przeszkadza, taka ptasio-wiosenna filharmonia :)
report
a czasem i w środku nocy, jak psa wypuszczam, zawsze na tym samym czubku.. mały czubek ;)
report
Jeszcze trochę to do nocnych śpiewaków kocie wyjce dołączą :)
report
w marcu koty, w kwietniu psy.. ;)
report
to chyba dobry czas by pomyśleć o wakacjach z cykadami (inne partytury) :)
report
albo cykadzie w klatce :))
report
szara codzienność mniej boli, gdy wiosna znów zaświergoli :)
report
nawet powietrze jest inne :))
report
przednówek, przedwiośnie, przedmiłość :) i po rutynie ani śladu
report
i kwitnie kolejny.. kolejna.. ;)
report