Smutna wiadomość. Myślę o niej od rana :(
Wiersz na tak, ale zmieniłabym „z lekkością” na „ z ulotnością”, bo matka trójki dzieci na pewno nie odchodzi lekko z tego świata :(
Lekko na pewno nie było bo ponad rok bardzo intensywnej walki o życie, a rak trzustki zwykle daje niewielkie rokowania, a nawet powiadają że żadnych, choć ponoć są alternatywne metody leczenia ale różnie o nich mówią. Słyszałam, że witamina b 17 jest niezła bo leczą nią z dobrym skutkiem w szpitalach w Meksyku. Przyjmuje się ją alternatywnie zamiast chemii plus dieta bezcukrowa i duże ilości wody żeby toksyny wypłukiwać... Trzeba się też systematycznie odrobaczać Profilaktyka jest b. ważna, choć z nią też różnie bywa.
(z trzustką jest bardzo trudno, właściwie to wyrok - wśród bliskich mam osobę, która zmarła po roku, ostatnio znajoma po kilku miesiącach, tu bardzo żal, bo młoda kobieta z trójką małych dzieci, żal)
wiem Aśćka bo mój przyjaciel jest specjalistą od trzustki, ciężka sprawa. Ale tak w tą medycynę konwencjonalną zbytnio nie wierzę, zwłaszcza że rak niby ma podłoże genetyczne ale bardziej psychosomatycznej choroby to nie ma:) I dużo robi właściwa dieta:)
to podstawowa sprawa, zero słodyczy, bo nowotwór się tym żywi i potem zjada resztę, trzeba mu odebrać jak rekinowi to krwiste mięsko, które go przywołuje:):)
Wiem i dużo pić by toksyny wypłukiwać z organizmu. Słyszałam też, że zamrożona cytryna działa ja chemioterapia. Poza tym vilcacora wspomaga bardzo i zioło o nazwie CZYSTEK... to najlepsza profilaktyka antyrakowa.. Mam dwie koleżanki, co wyszły z beznadziejnych nowotworów bez chemii, bo nie każdy może... właśnie dzięki diecie...
Ojejku Ratienko to smutne co mówisz...Najgorzej jak dzieciaczki tracą tak bliskie i kochane osoby...Aż za gardło mnie ścisnęło. O tej Ani też wciąż myślę....
Ratienko chyba wiem który, ale nie jestem pewna. Jeśli to ten, o którym myślę to piękne wiersze pisał, smutne ale prawdziwe. Sympatyczny i bardzo życzliwy człowiek. Wielka, wielka szkoda
Anioły, Fasolko są przeważnie piękne i na ciele i na duszy... dlatego... :))
zgłoś
trzeba tak przyjmować Ratienko... buziaki:)
zgłoś
czy dobrze myślę, że też Wam smutno
zgłoś
tak Emmo...pozdrawiam :)
zgłoś
ano żal
zgłoś
zbyt szybko...
zgłoś
tak, otatnio widziałam takie skrzydła, trumna miała 50 cm na 25.
zgłoś
To jakby o Ani Przybylskiej co wczoraj uleciała gdzieś hen wysoko, tak mi się skojarzyło. Przejmujące bardzo Fasolko.
zgłoś
tak Małgosiu...
zgłoś
Smutna wiadomość. Myślę o niej od rana :( Wiersz na tak, ale zmieniłabym „z lekkością” na „ z ulotnością”, bo matka trójki dzieci na pewno nie odchodzi lekko z tego świata :(
zgłoś
Bosanóżko, pisząc lekko, miałam na uwadze jej kruchość, fizjonomię. Określenie jakie sugerujesz jest dużo lepsze, dziękuję.
zgłoś
no smutno...........
zgłoś
Lekko na pewno nie było bo ponad rok bardzo intensywnej walki o życie, a rak trzustki zwykle daje niewielkie rokowania, a nawet powiadają że żadnych, choć ponoć są alternatywne metody leczenia ale różnie o nich mówią. Słyszałam, że witamina b 17 jest niezła bo leczą nią z dobrym skutkiem w szpitalach w Meksyku. Przyjmuje się ją alternatywnie zamiast chemii plus dieta bezcukrowa i duże ilości wody żeby toksyny wypłukiwać... Trzeba się też systematycznie odrobaczać Profilaktyka jest b. ważna, choć z nią też różnie bywa.
zgłoś
Choroba trzustki to paskudztwo, wiele wiesz Małgosiu o profilaktyce...
zgłoś
(z trzustką jest bardzo trudno, właściwie to wyrok - wśród bliskich mam osobę, która zmarła po roku, ostatnio znajoma po kilku miesiącach, tu bardzo żal, bo młoda kobieta z trójką małych dzieci, żal)
zgłoś
wiem Aśćka bo mój przyjaciel jest specjalistą od trzustki, ciężka sprawa. Ale tak w tą medycynę konwencjonalną zbytnio nie wierzę, zwłaszcza że rak niby ma podłoże genetyczne ale bardziej psychosomatycznej choroby to nie ma:) I dużo robi właściwa dieta:)
zgłoś
to podstawowa sprawa, zero słodyczy, bo nowotwór się tym żywi i potem zjada resztę, trzeba mu odebrać jak rekinowi to krwiste mięsko, które go przywołuje:):)
zgłoś
Wiem i dużo pić by toksyny wypłukiwać z organizmu. Słyszałam też, że zamrożona cytryna działa ja chemioterapia. Poza tym vilcacora wspomaga bardzo i zioło o nazwie CZYSTEK... to najlepsza profilaktyka antyrakowa.. Mam dwie koleżanki, co wyszły z beznadziejnych nowotworów bez chemii, bo nie każdy może... właśnie dzięki diecie...
zgłoś
TAK - tyle powiem:) systematyczność w opiece, spokój i cierpliwość, czasem całą dobę:)
zgłoś
Tak Aśćka i poczucie wewnętrzne, że są kochane to najwięcej daje:)
zgłoś
Tak, "trzymanie za nogi":)
zgłoś
Czytając Twój wiersz też pomyślałam, że to o Ani Przybylskiej. Smutna wiadomość.
zgłoś
Tak Kamyczku
zgłoś
trudno uwierzyć, że gdzieś jest bardziej potrzebna niż tu..
zgłoś
to są bardzo trudne sprawy...
zgłoś
wczoraj odfrunęła Anna, a dziś rozpłynął się w rzeźbach Igor Mitoraj - genialny polski rzeźbiarz
zgłoś
chciałam też napisać, genialny rzeźbiarz, taka szkoda:(
zgłoś
jest o nim ciekawa ksiązka, szkoda..
zgłoś
tak, wyjątkowy, zdolny rzeźbiarz...
zgłoś
dziękuję za informacje, przestanę wcinać słodkości
zgłoś
Anioły wracają do domu...
zgłoś
może tak jest...oby...
zgłoś
... I nasz kolega z Trumla odszedł... Michał W., czworo dzieci zostawił i żonę, ktora Go bardzo wspierała... :(((
zgłoś
:(((
zgłoś
:((
zgłoś
Ojejku Ratienko to smutne co mówisz...Najgorzej jak dzieciaczki tracą tak bliskie i kochane osoby...Aż za gardło mnie ścisnęło. O tej Ani też wciąż myślę....
zgłoś
Ratienko, smutno, czy są jego wiersze...?
zgłoś
czy pisał ostatnio?
zgłoś
Tak, na tym portalu też, przynajmniej, były... :((
zgłoś
A tyle w nim było radości życia, przynajmniej tak wyglądało! :(
zgłoś
Ratienko chyba wiem który, ale nie jestem pewna. Jeśli to ten, o którym myślę to piękne wiersze pisał, smutne ale prawdziwe. Sympatyczny i bardzo życzliwy człowiek. Wielka, wielka szkoda
zgłoś
Po prostu, brakuje mi słów Małgosiu! :(
zgłoś
Nie dziwię się Ratienko, bo mnie aż w środku ścisnęło... To młody człowiek przecież i czwórka dzieci. Straszne....
zgłoś
choliwka :(
zgłoś
...smutno...tu też smutno...eh, życie...gdybyś tak wiedziało...eh...
zgłoś
Czegoś mi w tym brakuje..a może miało to być tak ulotne..
zgłoś
tak, pisane pod wpływem chwili, o ulotności życia...
zgłoś
tak jest szczerze:)
zgłoś
A bańka mydlana? Tylko chwilę w ulotność i piękno odziana?.
zgłoś
...tak, odfrunęła...jak liść...
zgłoś