byłoby miło
dotknąć Twego ciała
by było
nadstawiasz ucho
poruszonych strun wyskakują
dźwięki
nie chcę czekać
sukienkę rozrywam
strzelają guziki
w podłogę
powoli
teraz
z zamkniętymi oczami usta
niby nieśmiało
przybliżam
kreuję
falę dreszczy
wszędzie
oddech szybki
Twój
ciężki
cała
pod jedwabną pościelą
wijesz się
w eksplozji
mówisz coś
nie słucham
wychodzę odwrócony
sadysta;))))
report
mało powiedziane :P
report
"Twego/Twój" - to wiersz, czy list? ;) Przemyśl inwersje, bo odzierają wiersz z naturalności, a więc i z autentyzmu. ;) I jak dla mnie - za bardzo dopowiedziane. Dobrego, Tomislaf. :)
report