ALL WORKS Poetry (12)
About me

7 february 2012

poetry

tomislaf
tomislaf

Marność

byłoby miło
dotknąć Twego ciała
by było
 
nadstawiasz ucho
poruszonych strun wyskakują
dźwięki
 
nie chcę czekać
sukienkę rozrywam
strzelają guziki
w podłogę
 
powoli
teraz
 
z zamkniętymi oczami usta
niby nieśmiało
przybliżam 
 
kreuję
falę dreszczy
wszędzie
 
oddech szybki
Twój
ciężki
 
cała
pod jedwabną pościelą
wijesz się
w eksplozji
 
mówisz coś
nie słucham
 
wychodzę odwrócony

Wieśniak M
7 february 2012 at 14:12

sadysta;))))

report

Karolina Bądkowska
12 february 2012 at 08:42

mało powiedziane :P

report

Miladora
7 february 2012 at 22:36

"Twego/Twój" - to wiersz, czy list? ;) Przemyśl inwersje, bo odzierają wiersz z naturalności, a więc i z autentyzmu. ;) I jak dla mnie - za bardzo dopowiedziane. Dobrego, Tomislaf. :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register