8 february 2012

poetry

Andrzej
Andrzej

chwila

Dotknij mnie, 
drżącą dłonią, białą
tak nieskazitelnie, delikatnie
...jak tylko ty tylko potrafisz,
dotknij ustami śniadej szyi
chcę się upić dziś troszeczkę
i zapomnieć na chwilę
jak brak tchu, jak się oddycha,
obtul mnie raz jeszcze
pledem swych ramion
wyrwij z drżenia lęk
zostawiając tylko
dreszcz.

budleja
8 february 2012 at 22:57

ładnie:))

report

Teresa Tomys
9 february 2012 at 07:56

taka ciepła prośba. Ładnie

report

Andrzej
9 february 2012 at 07:58

Dziekuję za obecność. Dobrego:-)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register