Świt miał swój czas
jak wszystko tutaj dokoła
na niebie nie było księżyca
czerń nocy nabierała
głębi jaśniejącego granatu
malując
wierzchołki drzew i nagich gór.
Poranna mgła
spowolniła
ten codzienny szkic
zmieniając wody jeziora
w mleczne profilowane
szkło.
Pierwsze promienie
słońca zalewać zaczęły
rozmytą mieszaninę
zieleni, pomarańczy i złota
delikatne muśnięcia,
purpury i czerwieni,
zaznaczając wszystko
w mgielnym welonie.
odbicia w wodzie.
Cisza.
Nie padły dziś
żadne słowa.
i nie szczędząc farb ładnie namalowałeś słowem ciszę:))
report
cichutko, żeby nie płoszyć : bardzo się podoba :))
report
Ładne zakończenie tego obrazu, Andrzeju. :) A co do samego obrazu, to gdzieniegdzie można byłoby jeszcze przyłożyć pędzel z lekkim retuszem. ;) Na przykład - wielokropek w 1 zwrotce zbędny// - rym "nabierała.malowała" można usunąć zmianą na "malując wierzchołki..."// - "to codzienne szkicowanie" wpada na "profilowane. Można dać "spowolniło ten codzienny szkic"// - "w mleczne profilowane" - a "w mlecznie profilowane? Nie byłoby ych samych końcówek. No i dopowiedzenie "z rzadka" raczej zbędne.// - "Słońce zalewać zaczęło/ brzegiem/ w rozmytą mieszaninę" - niejasny ten fragment, mało spójny - tu dobrze byłoby inaczej ująć tę myśl. Czy miałeś na myśli, że wschodzące słońce rozmyło barwy w mieszaninę zieleni itd?// - "zieleni/czerwieni" - użyj jakiegoś synonimu - karmin, amarant, purpura, szkarłat? ;) No i "mahoń" - to ciemny kolor, jak na świt. Wybierz inny z palety. ;) - "w wodzie/w mgielnym" - można ominąć to "w/w" - "zaznaczając wszystko mgielnym welonem odbicia w wodzie". ;) A teraz uciekam. :))) Dobrego :)
report
dziękuję za obeność:-)
report
No i teraz jest bardziej klarowny obraz, a wiersz poprzez swoją płynność nabrał lepszego klimatu. :) Zapomniałeś tylko usunąć "w", Andrzeju - "zalewać zaczęły (w) rozmytą mieszaninę". No i "to" też jest raczej zbędne - "zaznaczając (to) wszystko". No to dobrego. :)
report
Dziękuję:-)
report