już się wybarwiają, często bierz na ręce, imprinting jest bardzo ważny; z gryzoni najbardziej fascynują mnie młode świnek morskich - mają już futerko i otwarte oczy, wyglądają jak dorosłe świnki, tylko, że takie malutkie no i 2/3 ciała to głowa :P
Konrad, na świnka się nie znam, ale lubię, są takie sympatyczne, mojej znajomej córka ma świnkę, często ją wypuszcza z klatki, ona biega po calutkim domu. Osobiście miałam chomiki, parkę bo pani sprzedawczyni z zoologicznego się pomyliła. Oj były młode, Musiałam samca trzymać oddzielnie, cwaniak uciekł, wyskubał mi za kanapą niezły kawałek dywanu nim go złapałam. Potem musiałam samca wykastrować bo córki chciały oba, więc by się dalej nie rozmnażały... nie miałam wyjścia. Samiec często gryzł samiczkę, masakra z gryzoniami, ale lubię :))) Potem była myszka - "Antoniuszek". Teraz zostały tylko pieski. Mam nadzieję, że nas tak szybko nie opuszczą. Gryzonie po kilku latach odchodzą, dzieci potem płaczą.
wiele miałem zwierzaków, wiele porodów i śmierci, ale gdy wziąłem w dłonie małą świnkę morską, świeżo po porodzie, jeszcze mokrą od wód płodowych, to poczułem ogromne szczęście, radość, jakbym sam był ich ojcem... niestety dla pana świnka (Lorda Voldemorta) było to ostatnie zmajstrowanie dzieci - kastracja to smutny obowiązek, ale inaczej człowiek się nie opędzi od nowego stworzenia
kiedyś sądziłam że nie dam się przekonać do szczurów, ale bliskie spotkanie w pociągu ( jakieś dziewczyny podróżowały z gryzoniem) uwierzyłam, że to nie tylko mądre ale i miłe w dotyku zwierzę:-) słodkie szkodniki:-))
Miałem kiedyś jednego,miał na imię Albert.To naprawdę fajne stworzonka;))
report
kiedyś moja chrześniaczka miała parkę i jeden wlazł mi pod bluzkę, mąż był na mnie wtedy obrażony... ale śmiechu było :>)
report
chyba im zimno! przykryj kocykiem albo siankiem..:))
report
już się wybarwiają, często bierz na ręce, imprinting jest bardzo ważny; z gryzoni najbardziej fascynują mnie młode świnek morskich - mają już futerko i otwarte oczy, wyglądają jak dorosłe świnki, tylko, że takie malutkie no i 2/3 ciała to głowa :P
report
wyjaśnienie do fotki - http://truml.com/profile/diary
report
przykro mi
report
Konrad, na świnka się nie znam, ale lubię, są takie sympatyczne, mojej znajomej córka ma świnkę, często ją wypuszcza z klatki, ona biega po calutkim domu. Osobiście miałam chomiki, parkę bo pani sprzedawczyni z zoologicznego się pomyliła. Oj były młode, Musiałam samca trzymać oddzielnie, cwaniak uciekł, wyskubał mi za kanapą niezły kawałek dywanu nim go złapałam. Potem musiałam samca wykastrować bo córki chciały oba, więc by się dalej nie rozmnażały... nie miałam wyjścia. Samiec często gryzł samiczkę, masakra z gryzoniami, ale lubię :))) Potem była myszka - "Antoniuszek". Teraz zostały tylko pieski. Mam nadzieję, że nas tak szybko nie opuszczą. Gryzonie po kilku latach odchodzą, dzieci potem płaczą.
report
sorki napisałam - "na świnka" winno być - na świnkach :)))
report
wiele miałem zwierzaków, wiele porodów i śmierci, ale gdy wziąłem w dłonie małą świnkę morską, świeżo po porodzie, jeszcze mokrą od wód płodowych, to poczułem ogromne szczęście, radość, jakbym sam był ich ojcem... niestety dla pana świnka (Lorda Voldemorta) było to ostatnie zmajstrowanie dzieci - kastracja to smutny obowiązek, ale inaczej człowiek się nie opędzi od nowego stworzenia
report
kiedyś sądziłam że nie dam się przekonać do szczurów, ale bliskie spotkanie w pociągu ( jakieś dziewczyny podróżowały z gryzoniem) uwierzyłam, że to nie tylko mądre ale i miłe w dotyku zwierzę:-) słodkie szkodniki:-))
report
ludzie nic lepsi nie są... nie mam tu na myśli kogoś konkretnego, takie ogólne stwierdzenie, a prawdziwe no przecie...
report