szczurki

szczurki

szczurki jeszcze ślepe w moim atelier

byłem...
25 january 2012 at 21:50

Miałem kiedyś jednego,miał na imię Albert.To naprawdę fajne stworzonka;))

report

jolka (Jolanta Steppun)
26 january 2012 at 16:27

kiedyś moja chrześniaczka miała parkę i jeden wlazł mi pod bluzkę, mąż był na mnie wtedy obrażony... ale śmiechu było :>)

report

milena
25 january 2012 at 21:52

chyba im zimno! przykryj kocykiem albo siankiem..:))

report

Konrad Redus
25 january 2012 at 22:05

już się wybarwiają, często bierz na ręce, imprinting jest bardzo ważny; z gryzoni najbardziej fascynują mnie młode świnek morskich - mają już futerko i otwarte oczy, wyglądają jak dorosłe świnki, tylko, że takie malutkie no i 2/3 ciała to głowa :P

report

jolka (Jolanta Steppun)
25 january 2012 at 22:39

wyjaśnienie do fotki - http://truml.com/profile/diary

report

Konrad Redus
25 january 2012 at 23:04

przykro mi

report

jolka (Jolanta Steppun)
25 january 2012 at 23:43

Konrad, na świnka się nie znam, ale lubię, są takie sympatyczne, mojej znajomej córka ma świnkę, często ją wypuszcza z klatki, ona biega po calutkim domu. Osobiście miałam chomiki, parkę bo pani sprzedawczyni z zoologicznego się pomyliła. Oj były młode, Musiałam samca trzymać oddzielnie, cwaniak uciekł, wyskubał mi za kanapą niezły kawałek dywanu nim go złapałam. Potem musiałam samca wykastrować bo córki chciały oba, więc by się dalej nie rozmnażały... nie miałam wyjścia. Samiec często gryzł samiczkę, masakra z gryzoniami, ale lubię :))) Potem była myszka - "Antoniuszek". Teraz zostały tylko pieski. Mam nadzieję, że nas tak szybko nie opuszczą. Gryzonie po kilku latach odchodzą, dzieci potem płaczą.

report

jolka (Jolanta Steppun)
25 january 2012 at 23:45

sorki napisałam - "na świnka" winno być - na świnkach :)))

report

Konrad Redus
26 january 2012 at 00:14

wiele miałem zwierzaków, wiele porodów i śmierci, ale gdy wziąłem w dłonie małą świnkę morską, świeżo po porodzie, jeszcze mokrą od wód płodowych, to poczułem ogromne szczęście, radość, jakbym sam był ich ojcem... niestety dla pana świnka (Lorda Voldemorta) było to ostatnie zmajstrowanie dzieci - kastracja to smutny obowiązek, ale inaczej człowiek się nie opędzi od nowego stworzenia

report

oczy jak pustynia
30 january 2012 at 20:56

kiedyś sądziłam że nie dam się przekonać do szczurów, ale bliskie spotkanie w pociągu ( jakieś dziewczyny podróżowały z gryzoniem) uwierzyłam, że to nie tylko mądre ale i miłe w dotyku zwierzę:-) słodkie szkodniki:-))

report

jolka (Jolanta Steppun)
30 january 2012 at 21:13

ludzie nic lepsi nie są... nie mam tu na myśli kogoś konkretnego, takie ogólne stwierdzenie, a prawdziwe no przecie...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register