Szarość starą która przybyła zbyt wcześnie
w elastycznej niedoskonałości gonię krzywą myśl
przepowiednie malują braki włosom farbowanym
cień śpiącej miłości w niczyich dłoniach drży
I dziękuję za tę samotność już wiem kim jestem
umówiona ze sobą że tak wszystko rozumiem
po latach śpię spokojniej obleczona w kokon świata
od którego egoistycznie hen pragnęłam uciec
Tylko myśli krzywe tropię zmęczonym ciałem
jemu jesień i zima losem przewrotnym wciąż gra
wiem w tamtym czasie mnie nie kochałeś
dziś na miłość moje serce za dużo ma lat
serce za stare na miłość/ w piramidzie odpoczywa wyjęte/ choć nie wiadomo czy zabalsamowanym uczuciem/ nie puka do bramy- święte;)))
report
na miłość nie jest za póżno ;)
report
Zimka - weź to jeszcze na warsztat, bo szkoda tematu. ;))) Z tego może być bardzo dobry biały wiersz albo bardzo dobry rymowany, bo na razie masz pomieszane, czyli niekonsekwentne rymy i rytm. ;) Albo też wiersz wolny. Pobaw się w różne wersje i wybierz najlepszą. Buziaki :)
report
O moja guru :))) Masz dobre wyczucie. Nie mogłam się zdecydować.
report
Muszę Miladoro odłożyć na chwilę ten wiersz. :) Autorka musi dojrzeć. Ale pamiętam... :)
report
podoba mi się temat wiersza:))
report
Wydaje się, że cały wiersz jest tu: "I dziękuję za tę samotność już wiem kim jestem / umówiona ze sobą że tak wszystko rozumiem / po latach śpię [...]". Reszta to fintifluszki. Ozdobniki.
report
Okej. Przeczytałam. I tym bardziej nie. Po pierwsze, nie przepadam za dekoracyjnym mitologizowaniem chorób. Po drugie, takie przeramowanie nieprzekonująco ogranicza tekst. Z niego nadal wynika tylko to sedno. Czemu należałoby je opatrzyć ogranicznikiem w rodzaju "tylko dla osób poważnie chorych"?
report
Podobają mi się "fintifluszki". Pozdrawiam i dzięki za poświęcenie się tym męczarniom :)
report
Ile ludzi tyle racji :) Przecież ja Ciebie nie zmuszam, żeby Ci się podobało. :) Wiersz poza tym jeszcze jest do przepracowania, ale muszę się zastanowic. W chwili obecnej będzie obrastał kurzem. /usunęłam poprzedni komentarz, ale nie wiedziałam, że w tym czasie odpisywałaś już/.
report
Nie czuję się w żaden sposób zmuszana do podobaniasięwiersza czy jakoś tak. Patrzę jedynie, jak do mnie mówi. I Ty także niczego nie musisz:) No nic to. Znickam. [i znickła].
report
Może i tak. Ale jak chcę to już muszę i na odwrót też się staram. Nie znikaj. Porozmawiajmy ;) Ogólnie bierz mnie na light. Nie mam ciśnienia ogromnego, ale widzisz warto się uczyc. Forma wiersza, tak jak Miladora mi tu doradziła, no jest do poprawy. A ja ...no skromnie kobieto, skromnie sobie powoli skrobię. Weny szukam jak kura robaka. A czasem suche źdźbła się trafiają. Zaglądaj nie spierniczaj tak od razu.
report