15 january 2012

poetry

Alutka P
Alutka P

gorączka

dwie szklanki zupełnie puste
lgną kiedy nie można tak łatwo
wypełnić siebie po brzegi

żeby bliżej kręcę
szczotkowane włosy do podłogi
nie wyrwałeś jeszcze wszystkich
na północy cieplej
mówisz że nie drętwieją ręce
niezwykle przytulne poduszki
wyłamują kawałki oddechów

we śnie tłuste bryły ziemi
głucho spadają dźwięki
łowione ze szczególną uwagą

wyrywam kolejny włos z głowy
przeprowadzki małe spalenia
na swoim miejscu kąt używałam przecież
wszystkich możliwych do zakrzywienia
pazur obcięty boli

karcisz kiedy wlokę ciało na śnieg
czekam żeby poczuć
kiedyś było mi zimno
pamiętam

Miladora
16 january 2012 at 10:50

Najpierw - "pazur obciety". Musi być "pazur"? Paznokieć nie wystarczy? Literówkę popraw. ;) Potem - "spalenia/zakrzywienia" - może "małe pożogi"? A poza tym ładny kontrast gorączki z zimnem - wymowny. :) Buziak poniedziałkowy. :)

report

Alutka P
16 january 2012 at 14:46

Milaczku - pożogi z głowy ;) a pisać z pazurem - czy z paznokciem (?) hmm - nie wiem - dziękuję bardzo - buź serdeczny

report

gfhghfhg
17 january 2012 at 11:02

rymy przypadkowe, czy zamierzone? :) "mówisz nie drętwieją ręce" - brzmi bardziej rytmicznie bez "że" tekst bardzo mi się podoba, ale puenta jakoś do mnie nie trafia. to "pamiętam" brzmi tak wzniośle strasznie:)

report

Alutka P
17 january 2012 at 11:58

lubię czasem poudawać JJ :) do "że" nie jestem szczególnie przywiązana - a co do pamiętam - może zawierać nostalgię tęsknotę żal - a ty odbierasz wyniośle - hm - ja tak cichutko - pamiętam - żeby nie zapomnieć (przypadkiem)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register