opowiadałam ci kiedyś
o starym meblu sfatygowanym
troszkę
długo stoi w salonie
wiem
przeszkadza szczególnie nocą
budzi głośnym kołataniem
robactwo
nie potrafię zamienić próchna w łyko
bez sumienia do piwnicy
schodzę
pomiędzy drewnianą obudową grobu
jeszcze zmieści się wypłowiały dywan
modlitewny
do klęczenia wystąp pamiętaj
bo ja tego nie zapomnę
zawołam o pomoc tylko raz
świnia
prosić nie mogę dłużej
od nóg spłonę - kiedyś
Joanna podaje rękę
lżej
W takim dniu to jestem mądry jak noga od stołu;)- wszystkiego dobrego Alusiu:)))
report
i Tobie - WM - miły
report
eh,trwaj i pisz,niech Ci się wiedzie,najlepszego)
report
brr - jako tako się powiedzie ;) Tobie brrr10 buziaków i więcej
report