znalazłeś dla nas mocną gałąź
z widokiem*
Małgorzato dlaczego zamknęłaś mistrza
w topolowej dziupli suknie nie szeleszczą
nawet liście zwinięte w głąb ziemi
podróżuj chociaż trudno tak z miejsca
gołębie przynoszą niebieskawe piórka
a łapacz snów chroni płową głowę
pamiętasz przecież miodem pachnące lipy
kiedy wdychasz spacer nad jeziorem maltańskim
papierowe łódeczki przełamują fale
cieszą miłe wróżby ukryte w ciasteczkach
niesiony wiatrem dźwięk szklanych paciorków
wzbiera i cichnie na przemian milczmy
dopóki można wspólnie słuchać deszczu
w mojej dali rośnie wydmuchrzyca
zbyt ruchliwe ziarenka próbuje zatrzymać
czas w słonecznej klepsydrze wolną strugą płynie
czekam na więcej fletowego śpiewu lerki
spadające nuty do kieszonki zbierasz
kiedy słomiany strach - miły ogrodnik
pod oknem posadził astry ciężkie od fioletu
*Elżbieta Tylenda
ojejku jak ładnie:) dwa ostatnie wersy urocze;)
report
uroczo ale z tym fioletem zadrżało...
report
Dziękuję hossanno ;) zawsze jest światło i cień - nie docenialibyśmy słońca gdyby nie było nocy:) Pozdrawiam serdecznie
report
:)))
report
Kajusie - co Cię tak ubawiło? ;)
report
pięknie się czyta - pachnący, pełen tajemnych dźwięków
report
aaaaaaaa to jeszcze trzeba umieć tak czytać - jak Ty ;) buź
report
tak, pięknie piszesz Alutko
report
dziękuję - Pozdrawiam serdecznie
report
Zauroczył:)
report
oj będziem odczyniać ;):):):) Pozdrowczyk
report
Ślicznie Aluś:))))buziaki:)))
report
Nadstawiam drugi policzek ;) Pozdrowieństwo WM
report
masz go :)))
report
złapałam w locie - teraz jestem ukontentowana ;) :)
report
bardzo ładny:))
report
budlejko - dziękuję
report