2 july 2010

poetry

Alutka P
Alutka P

Przeciągnięte

rzęsa składa się z rzęsą

jak w modlitwie

ręce przyrosły

do skroni

na rusztowaniu

trzymają wytrwałość

z zapartym tchem biegnie

na miejsce

w kącie

przyczajona dojada resztki

czasu

lipowego stołu

zapamiętane

półprzymknięte powieki

sączy się

promień

do jedynej źrenicy

strzegę



ruchoma klatka

szczelnie

dniem poruszana

i nocą

przyjdą zamykać ogrody

we śnie

łatwiej skubać rąbek fartucha

Jarosław Trześniewski
5 july 2010 at 10:04

Alutko, oczywiście głosowałem na tak:):)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register