zagrzechotałam ledwie ale jadem nie pluję
c'est la vie, mon chéri nie mów do mnie
więcej w truskawkowej mgle nie zabłądzisz
kwieciste suknie panien wskażą drogę
mnie wybrała czerń
czasami ssę palce
zupełnie nieświadomie bronię się
żeby tylko nie skubać rąbka
na głowie siwe włosy w połowie moje
twoje odtąd
dotąd
obrazy rozpływały się z wdziękiem
dekolt niebieskiej kelnerki
na tacy pyszni się bażant
chrupać go będziesz samotnie
chyba się mylę
raczej będzie odwrotnie
W stupor nie wpadłem - zakończenie nie budzi entuzjazmu. Dobry tekst.
report
torpor? zabija :) ja pierogi poproszę, a z bażantów- złotego tą razą poproszę ? odwrotnie ? to ja będę na tacy ? :) buziol
report
zamiast "bronię się" napisałabym "wzbraniam się" niby to samo, ale delikatnie inaczej - i mnie tu bardziej pasowałoby do bukietu emocji :) a tytuł bardzo pasuje :)
report
Jarku - może dobrze że Ciebie osłupienie nie złapało;) pomyślę jeszcze - dzięki dobry z Ciebie chłopak:)
report
wiese "złoty bażant" bardziej na południe - dosyć mocne piwo - nie widziałam ostatnio - ale ja mam mini browar niedaleczko więc co mi tam "orły sokoły bażanty" i inne franty:)
report
Aniu - pomyślę - dziękuję bardzo - buź
report
fajnie:)
report
hosso - buź
report