27 september 2011

poetry

Alutka P
Alutka P

obiegnięcie

przekładam liście pomiędzy palcami
rośnie nadzieja na nowe soki
chęci zbierane do koszy
od nadmiaru można przyklęknąć
albo udźwignąć każde następne
dane nam
nieszczęście nie zabija
czeka za drzwiami to co dobre
dla równowagi przewiązuję apaszką oczy

mogę lepiej poczuć miąższość piasków
wciąga - płynę przez ziarna coraz głębiej
kamienie i patyki w krwiobiegu zbutwiałe brązy
na skale znany osad wilgoci wybiera nowe
pędy roślin pną się wyżej do słońca
niczego nie dopowiem

pomiędzy stropem a spągiem
dotykają geranium ostrożniej
zapach liści inne imię nosi
o słodyczy zapomnij

gabrysia cabaj
27 september 2011 at 08:35

zwrócił moją uwagę

report

Alutka P
27 september 2011 at 09:12

Gabrysiu (?) - dziękuję za komentarz - buź

report

. .
27 september 2011 at 14:15

dotykalski wiersz, bardzo:)

report

Alutka P
27 september 2011 at 14:39

jakaśtam - czyżbym Ciebie dotknęła ;) Pozdrawiam serdecznie

report

Alutka P
27 september 2011 at 22:58

mam nadzieję że nie

report

. .
27 september 2011 at 23:00

no dotkłas, dotkłaś i dotkniętam:)

report

Jarosław Jabrzemski
27 september 2011 at 23:08

Krawędziaki przecież okorowane, a zapach pod korą jednak się błąka.

report

Jarosław Jabrzemski
27 september 2011 at 23:11

PS Poszło mi w inną konstrukcję, w której spong raczej, choć na spąg wymienny także w geologii.

report

Alutka P
28 september 2011 at 08:27

kiedyś miałam kompas do badania biegu i upadu ;) dziękuję Jarku - przyjacielu jedyny:)

report

Alutka P
28 september 2011 at 08:27

jakaśtam - nasz u mnie bukiet ;)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register