1 september 2011

poetry

Alutka P
Alutka P

odmrożenia

wzrok obojętnieje przed balkonem
osłaniam tyły a zmysłów starannie wyostrzone
igły przebijają skórę mięśnie ścięgna
zerwane bandaże wpycham sobie do ust

zapach uryny klei się do języka
nie przywiązuję wagi
szale kołyszą się na wietrze
lokalizacja nawiewu nie jest rzeczą najważniejszą
zachować resztki siebie - wyjść
ucieczka będzie nagrodzona chłodem
pod ciężkim kamieniem pełzam - beznoga jaszczurka
w dzień odgryzania powietrza
koncentruję się za lodowymi taflami
dłonie zapominają wyłapać promienie
szczelniej zaciśnięta źrenica

przeklinam ten czas
niech już nadejdzie dzień
cierpkim zapachem świeżo skoszonej trawy
zamykam powieki

Wanda Szczypiorska
1 september 2011 at 14:32

Czy mnie się wydaje, że druga zwrotka składa się z wersów - zdań? Można by je poprzestawiać i niewiele by się zmieniło, a to chyba nie jest dobrze.

report

Jarosław Jabrzemski
1 september 2011 at 21:34

Nie ma najmniejszej wątpliwości, że druga strofoida zbudowana jest z wersów.

report

Withkacy
1 september 2011 at 22:05

Tak!

report

Alutka P
1 september 2011 at 22:13

Wando - przyjrzałam się i nie można poprzestawiać - języka i przywiązanej wagi - co ma szale - na których trudno coś położyć - bo rozkołysane - i tak dalej z padalcem w tle

report

Alutka P
1 september 2011 at 22:14

Jarku - dziękuję - buź

report

Alutka P
1 september 2011 at 22:15

oj Witkacy - nad "Tak" należy się poważnie zastanowić ;) to takie sakramentalne;)

report

Withkacy
1 september 2011 at 22:18

Spokojnie, to dobry wiersz.

report

Alutka P
1 september 2011 at 22:23

Lubię żartować - Witkacy wybacz - za "dobry wiersz" dziękuję

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register