27 august 2011

poetry

Alutka P
Alutka P

zmiana

poranek jednym okiem pnie się do popołudnia
po obiad
cienka zupka i coś
na ząb kawałek sufitu nad głową krajobraz
tkwię w bramie jak cieć tylko beret w przejrzałej dłoni
zaświadczenie o niezdecydowaniu wystawione z miejsca
jakiś inny rodzaj sztafety poproszę – a ludzie leżą
a leżąc wierzą może
nadejdzie chwila otwartych ramion

zastanów się zanim zaczniesz narzekać
mam za swoje i szklane prace
efekt brylancji ciągle niedościgły

koh-i-noor leży na moim łóżku
pech wykłuty na lewo
od serca

Jarosław Jabrzemski
27 august 2011 at 23:48

Znaczy nieprawilnie,

report

Alutka P
1 september 2011 at 22:24

znaczy

report

Alutka P
28 august 2011 at 05:54

znaczy Kapitan ;) Jarku dziękuję za kciuka:)

report

An - Anna Awsiukiewicz
28 august 2011 at 06:56

Fajna zmiana:)

report

Alutka P
28 august 2011 at 08:59

An - najczęściej nocna:)

report

Wieśniak M
28 august 2011 at 09:48

Szkicujesz w pościeli? a potem ksero powieli;)))

report

Alutka P
1 september 2011 at 22:24

w pościeli WM- mogie robić wszystko

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register