26 august 2011

poetry

Alutka P
Alutka P

odlotowo

kiedy Joszko gra - nie wysiadam
nocą na fletni - panu - postaram się
słono już nie bywa teraz
żuję włókna rabarbaru
ścinam się

wieczorami mniej chłonna
nad ranem seks
bywa ekscytujący
czasami sypiam w swoim łóżku
wyświetlam zapomniane historie
i powtarzam się - namiętnie

w drugim rwana na szarpie
wydobywam bliskość przejścia
po trudnej nocy białej
łopot w słuchu zatrzymany głos w gardle
więzi kwas z mlekiem
buduje kamienie
na drodze
czerwone
grapefruity mają słodki smak

drżenie rąk ukrywam
w cieple kosmatej mufki
przyszło się ogrzać

Kasiaballou vel Taki Tytoń
26 august 2011 at 09:58

"pytała się pani jednego doktora, czy lepiej dać z rana, czy może z wieczora" ;) smutne, że jednak/tylko/w efekcie - mufka. pozdrówki.

report

Alutka P
26 august 2011 at 16:43

Pi - jak dobrze posłodzisz :) to słodki :)

report

Alutka P
26 august 2011 at 16:44

kosmata mufka - jest the best ;) - Kaś - dzięki ;)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register