nadchodzi ten moment
kiedy słońce krztusi się resztkami światła
czerwone od wysiłku
palce chwytają ostatnie węgle
żarzy sie powietrze gorące i suche
młotem kowala wystukany rytm
układam ciężkie ciało
od stóp do głów stare
czeka
nadchodzi ten moment
kiedy słońce krztusi się resztkami światła
czerwone od wysiłku
palce chwytają ostatnie węgle
żarzy sie powietrze gorące i suche
młotem kowala wystukany rytm
układam ciężkie ciało
od stóp do głów stare
czeka
Ostatni: "oczekuje". A żeby jeszcze dalej odbiec od Różewicza: "czeka".
report
umierają słońca na tapczanie przed telewizorem...
report
Podoba mi się:)
report
Alutko, zatrzymałaś mnie :)
report
*się. też miewam takie stany świadomości. niepokój i oczekiwanie *uj wie na co. bliska samozapłonu - wewnętrznie doświadczam przedsionka piekła na ziemi. dobry wiersz, mAlutka.
report
Jarku - gotowe
report
WM - bez telewizora
report
An - dziękuję
report
Istar - odpocznij chwilkę :)
report
Kaś - buź
report
No to nieubłaganie - "sie" - się. ;) Czasem serce bije rytmem kowalskiego młota i równie silnie, i ciężko... Buziak, Alutka. :)
report
wtedy po kardiologa można sięgnąć ;)
report