z listkiem mięty na drogę słodko - kwaśno
usłyszałeś szczęk
ściąganej bielizny z czerni
oczu błysk
przywykłam wyłuskiwać orzechy
imitacje mózgu
przypominam o dolnych rejestrach
mrucz mi
każdy dźwięk
wypływa z trudem
pokonane zrzeszotnienie
w pamięci dziury
wygodnie
na jednoosobowej łajbie
nogi do góry
hamak
truskawkowa mrożona margerita
dupa w kwiaty
coś pięknego - powiadasz
nieobiektywnie
chwilowa niesubordynacja
nie będzie karana
"dupa w kwiaty/coś pięknego - powiadasz" :)) - dobre ;) zresztą całość z poczuciem :)
report
Przyleciałam za "dupą w kwiaty" i dobrze, bo reszta też mi pasuje. :)))
report
Przyleciałam za Miladorą, która przyleciała za dupą w kwiaty. I nie wiem, czy poza - rzeczywiście naturalnie wdzięczną - dupą w kwiaty coś mi pasuje. Chyba nieszczególnie. W ogóle, kiedy zaglądam do Twoich wierszy /a teraz je sobie przejrzałam raz jeszcze, żeby się upewnić, że to chcę powiedzieć, co chcę powiedzieć/, miewam wrażenie, że wykoncypowany dizajn rulez. Czyli częściej w stylu 1) "myślę, jak w lekturze wdzięczyć się cudnie" niż 2) "cud w lekturze, bo wdzięk myśli". Nie chcę Cię obrazić. Serio. Raczej się dziwię opisanej przewadze, bo do wyobrażenia Ciebie, jakie mam z Twoich komentów, bardziej nadawałyby się wiersze z modelu nr 2. /mz/ Tutaj wyszedł monolog "To ja, Twoja niezawodna pieszczoszka! Nigdy nie zapominam o gustownych dodatkach. Do przetaka z mózgu polecamy mrożoną margeritę! Koniecznie truskawkową! Świetnie, kobieco komponuje się z tą egzystencjalną tragedią!". Czy jakoś tak ;/ Nie dałoby się nieco zmienić kursu tej łajby, hm? Dobrego.
report
P.s. Pamiętam, tak jak myślałam, że będę pamiętać: "wycofana do szkicu uczę się wybaczać". I nie zapomniałam, z którego wiersza pochodzi. Czy Ty też jeszcze pamiętasz, gdzie tak napisałaś, Al?
report
Kaś - to poczucie lekko kwaśne :) dziękuję za poczyt - Pozdrawiam
report
Miladoro - coś pięknego takie latanie:)
report
Powiadasz, że kobieco - trudno żeby nie:) Nigdy nie czułam się facetem :) [ale niczego nie wykluczam] ;) jeżeli szkicować to na płótnie (zazwyczaj białym) :) W tym tekście nie jest słodko a listek mięty pożyczyłam od Monty Python'a (pamiętasz scenę z grubasem? Piszę często pod wpływem (impulsy docierają z różnych stron) Nie kiszę w sobie :) obieram różne kursy - w zależności - może dziś będzie coś innego :) Dziękuję - nie obrażam się - czasami jest mi smutno - ale to już inna historia Pozdrowczyk i dziękuję
report
Al, ja nic nie mam przeciw otwartej kobiecości. Nie oczekuję, że kobieta ma być facetem, tylko że z cyckami dla innego faceta :p Może kiedyś uda /lub łydki ;/ / mi się jakoś wyraźniej doświetlić. Dzisiaj jestem w nastrojach rozrywkowych, więc mi się nie chce. Niechaj Ci dobre duchy sprzyjają;)
report
Kiedy ktoś czyta uważnie - tak jak Ty - to sprzyjają:)
report
:)
report
Rafale - dzięki:)
report
Piotrusiu Panie - ukłony;)
report