21 july 2011

poetry

Alutka P
Alutka P

otwieraj - powietrze - odgryzaj kęs za kęsem degustacja trwa

słynna piąta pięć budzi bez wahania
nogi same spadają z powiekami
mrugam nóżką kiwam paluszkiem
 
zapach porannej dodaje animuszu
skaczę jak koza z nosem w chmurach
myślę o bzdurach trochę o tobie
w sobie noszę ciekawość
na drugą stronę dnia ciągnę
dalej
w nocy będę się stroszyć
nie zapomnij zagrać ze mną
na cztery ręce malowany obraz
iskrzy jak droga spadającej gwiazdy
lot zapewne nieostatni
błysk w oku

Kasiaballou vel Taki Tytoń
21 july 2011 at 21:47

supcio.

report

Alutka P
22 july 2011 at 16:00

Kaś - dzięki serdeczne :)

report

Rafał Muszer
25 july 2011 at 07:52

koza z nosem w chmurach ??? :)

report

Alutka P
25 july 2011 at 16:07

a tak - koza wzięła się z opowiastki pod tyt. kto wyczaił kawę:) znam taką - mnisi modlili się i o poranku obserwowali stado kóz - po zjedzeniu pewnych ziaren były wyjątkowo ruchliwe (te rogate) - tak to mnisi zaczęli korzystać z daru obserwacji i popijali kawę - przed czuwaniem :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register