spotykam słowa potrzebne w drodze
boję się pochlebstw i wielkich samochodów
patrzą na mnie świetliste
mijają prędzej niż zdążę otworzyć oczy
wypalona dziura w skórze
nie zmieści więcej obrazów
nie pamiętam kiedy pływałam
ostatnio tęsknię za mruczeniem
wycieczki są już przeszłością
ociężałość ruchów
trzymam w kleszczach
rozżarzone węgle
tłuczone szkło
w niezgrabnych rękach igła
kręcę żeby nie rozerwać tkanki
na jutro kulę się
w sobie krótkie spacery
na odcinku dom - dom
i z powrotem
zakładam rękawice
ochronnie
ciekawy flesz przenikających się emocji, poprzez stany świadomości. ten bardzo misie. bliski moim fazom :)
report
czytam bez pierwszego wersu. kończę "i z powrotem" bo nie rozumiem zamysłu z rękawicami...kogo mają chronić. to co na zewnątrz czy wewnątrz. a może kawę sobie zrobię i mi się rozjaśni:-).pozdrawiam serdecznie
report
Burza emocji:)Zmęczenie życiem?
report
Zmęczenie, rozczarowanie tym, co w nas i dookoła nas - chociaż, to nas ma tutaj aż do bólu wymiar jednostkowy! Podoba się
report
Kaś - dziękuję
report
oczy - powtarzalne czynności z czasem może będziemy wykonywać w rękawicach ochronnych - kluczem chyba trzecia
report
może a może nie:-)
report
Nicki - zmęczona - ale czy życiem (?)
report
An - to też do Ciebie - czy życiem - poniekąd tak
report