Poranne podróże

na okiennym parapecie
wróble harcowały z hałasem
a my już wcześniej

w jasnych promieniach dzionka
mijaliśmy kolejne stacje 

twarze tonęły w ciepłych objęciach
pociąg dudnił rytmicznie unosił
w stukocie podkładów
śpiewały sprężyny
tańczyła wersalka

cholera 

z sąsiedniego przedziału słychać kroki
to nasz mały konduktorek  

wskakujemy spłoszeni
w neutralne pozy
nim nas nakryje
nim zażąda biletów

q
15 january 2012 at 19:42

Jaro, wiosna u Ciebie aż kita furczy ;>>

report

Miladora
15 january 2012 at 21:11

Podpisuję się pod tym ze śmiechem. :))) A tu Ci się przyczepię, Jaro - "nadchodzą kroki" - kroki nadchodzą? ;) Dałabym "słychać kroki" - i lepszy rytm jest w dodatku. No to miłych harców - już nie przeszkadzam. :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register