odwrócona dupą
rzuca w twarz z całą złością
co podać
pół litra żołądkowej
podaje po trzecim
ludzie mówcie wyraźnie
otwiera kasę
i nie ma drobnych
nikt nie ma drobnych
zabiera flachę
nikt nie chce rozmienić
moja ostatnia stówa może być fałszywa
sąsiad z góry może być transwestytą
kurwa
gdzie ja jestem
i kto mnie woła
czy to dzieje się naprawdę
ale to juz było ..........gdzieś za rogiem to samo słowa i sceny się kręca tylko ona odwrócona zawsze spyta co podać [najlepiej miej zgodne
report
...och Renatka:)...to jest jeden z całego cyklu:)
report
lubię twoje wiersze //...taka bezpardonowa rzeczywistość z chamstwem w tle [odrabiam zaległości w czytaniu]
report
....właśnie:)... tego "chamstwa"...nietolerancji i obłudy nie mogę zamknąć w jeden...bolesny tekst...ale jeszcze szukam:)
report
to jest tak na każdym kroku gdzie spojrzysz .jakieś zdarzenie jakiś czlowiek jakaś rodzina wywołuje chec napisania o tym ......np pociag i pęd do świąt zaczyna się miesiąc przed a kończy wielkim obżarstwem i ością w gardle [nie wszyscy oczywiście ale .....
report