Pijacka kołysanka budzikiem dla obywatela
w ciemnej nocy
wilgotnej ulicy
oślizły bruk
oplutym językiem
liże podeszwy
wysadzonych z siodła
tradycjonalistów
rozkołysane tułowia
niesione promilami
gasną w bladych
światłach latarni
na oddechach
parujących wódą
w rozcinanym zębami neonów
obrazie śmierdzącego miasta
zimny pisk szczurów
szelesci prutą folią
populistycznych czipsów
ze śmietników plugawego życia
histerycznym odruchem
pukają do okien
słowa piosenek
dupy moje dupy
dupy i dupeczki
śpijcie kurwa łachmany
pedalskie
dziady wy
polewaj nie pytaj
my Polacy
masz szczęście, nienawidzę ChB
report
...ja uwielbiam...ale fajnie że zajrzałaś:)...żółwik:)
report
Uśmiecham się, pomimo:)
report
ChB?; świetny wiersz, stolica jak malowana
report
...ChB..:)Bukowski:)
report
nie znam tego pana
report
rozumiem że ostatnia zwrotka oddaje zachwyt nad przebojem wszechczasów - taka szara rzeczywistość -dokument jakich wiele
report