19 november 2011

poetry

Jarosław Baprawski
Jarosław Baprawski

Rejs

morze wódy przepłynąłem
nawet nie wiem kiedy
wrakiem aort
destylowałem hektolitry krwi
trzewia płukałem
wszystkimi wynalazkami
i tylko wątroba zna prawdę


na środku katamaranu
posadziłem drzewo
zakotwiczyłem w atolu
błękitnej laguny


nieustannie
słyszę trzask poszycia
rozpadającego się statku
miejsca dla trojga
kusi
ale czy kurwa
wszyscy wrócimy


ostatkiem sił
spinam kadłub linami
bacząc na moje drzewko
cały mój świat
stoi niewzruszony
na jednym słowie


tato

Efka
19 november 2011 at 13:53

Podoba mi się ze względu na zakończenie.

report

Jarosław Baprawski
19 november 2011 at 13:58

...Fajno:)...że Ci się podoba:)

report

Anna Maria Magdalena
19 november 2011 at 14:15

:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register