22 february 2012

poetry

Jarosław Baprawski
Jarosław Baprawski

Zawsze młody

nie pamietam imion
a tym bardziej skrzydeł
ktore ubrałem w pióra

nieopatrznie 
zamiast skubać szyje
trwoniłem majątek na mobile
perpetum doskonałości

wsrót krzyku dziwek
ocaliłem jedyną menzurkę
filozoficznego kamienia

rań i zabijaj uczucia w zarodku
nim wzrośną śledźiem i wódką

wstrząsnięty nie zmieszany
piję z tęsknotą
za zielonymi łąkami 

umierając w mleczach 
całowałujących dziecięce stopy
w biegu przed siebie

Patrycja
24 february 2012 at 14:33

zachwycający wiersz...

report

Szel
24 february 2012 at 14:36

tu juz bylam drugiej lapki nie da sie wstawic :)

report

Szel
24 february 2012 at 14:37

fajnie ci wyszlo całowałujących Jarku :)

report

milena
24 february 2012 at 14:55

najsmaczniejsze śledźie - uwielbiam

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register