19 january 2012

poetry

milena
milena

skurcz

wypycha oczy z ciemności
za nimi chce skoczyć serce
szaleje a przecież znajome wnyki
to nic takiego jednak teraz
sznury wzdłuż całego ciała
wreszcie czuję w okolicy czoła
ucisk, kolczasty drut znaczy
po mnie. sen po drugiej stronie
zasieki nie odpuszczą
dopóki nie przekopię w pocie
wszystkich hałd do ostatniej
grudy jedną po drugiej
każdy supeł z osobna spróbuję
rozplątać wtedy może
nad ranem będę wolna
może

Magdala
19 january 2012 at 10:11

biedna Podmiotka :*

report

Magdala
19 january 2012 at 10:12

ale oko masz piękne na dużym ekranie :))))))))

report

q
19 january 2012 at 10:24

ale doświadczenie...

report

milena
19 january 2012 at 10:30

..mentalne

report

q
19 january 2012 at 10:32

tym ciekawiej...

report

Wieśniak M
19 january 2012 at 14:14

zaplątane- ale są sposoby na węzły;))))

report

milena
19 january 2012 at 19:15

ale ile czasem trzeba się napracować, żeby odmotać... dzięki W :))

report

Spółka
19 january 2012 at 19:35

dla mnie to również studium - bezsenności. pozdrawiam, Milo. :)

report

milena
19 january 2012 at 19:59

często gorzkiej od przemyśleń.., dzięki za czytanie :)

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
20 january 2012 at 13:57

Znam to z autopsji... Czytelny i odczuwalny :-) Pozdrawiam :-)

report

milena
20 january 2012 at 14:09

dzięki z współodczuwanie, zawsze lżej , pozdrawiam :)

report

An-Ka Photosite
21 january 2012 at 20:48

Niezła makabreska ;)

report

milena
21 january 2012 at 20:58

nie da się ukryć... dzięki za wizytę pod wierszem :))

report

An-Ka Photosite
21 january 2012 at 21:05

Nie ma za co. Zapraszam na przyszłośc również do mnie :)

report

Konrad Redus
23 january 2012 at 21:33

nie wiem czy jakakolwiek interpunkcja jest konieczna, dobry wiersz

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register