co na obiadek, kochana muzo. dwa wiersze i prozy kawałek.
nie dam rady, za dużo - proza smaczna, a wiersze wspaniałe.
wylizałeś słowa jak pudding z miseczki.
degustując, prosisz o kawę w aromacie czekolady i pragnień.
a tu
proza rubaszna: ja - panierowane rymy.
ty - puentę, bo lekko kwaśna
sokiem z cytryny.
piękny wiersz o podzielonej niedzieli. uśmiechem smutnym, acz figlarnym kwituję. i pozdrawiam serdecznie. :))
report
podzielona niedziela, ale jakże twórcza! pozdrawiam.
report
Zdrowy odtłuszczony obiadek poetów, leki z uśmiechem. Dotąd takiej spółki nie znaliśmy ale bawisz się również ze smakiem
report
smacznego! pozdrawiam :))
report
a na kolację limeryk i fraszka :) Lekkostrawne :) Zabawny tekst, podoba mi się
report
bardzo dziękuję i pozdrawiam!
report
niedzielny przekładaniec/ raz marsz/ raz taniec/raz głowa / raz serce/raz trzewiki/ raz kierpce:))))
report
ale taniec poobiedni! dziękuję, Wieśku!
report
tak :)))))
report
tak! dziękuję! :))
report
Ciekawie napisane :)
report
dziękuję serdecznie i witam nową Czytelniczkę. pozdrawiam!
report
fajnie:)
report
to fajnie. dziękuję :D
report
świetny:))
report
o?? dziękuję, Budlejo za zajrzenie po tak długim czasie :)
report
nie zaglądałam Spółeczko, bo miałam problemy z kompem, teraz drugi dzień odrabiam straty, pozdrawiam:))
report
to tym bardziej miło Cię widzieć :))
report
Widzę, że nie tylko ja po czasie zaglądam dla poprawy nastroju pod Twoje wiersze, oj fajny na mniej słodkie dni
report
a ja za Drwalem jak do lasu! zawsze to bezpieczniej :D łykam tę puentę po raz kolejny: "bo lekko kwaśna" :))))) miodzio! :P
report
zawsze zapraszam dla poprawienia humoru. pozdrawiam :))
report
i Ciebie, Magdalo również :)
report
Zostawiłam sobie Twój wiersz na sobotni deser:) Smakowity:))) Dobrego:)))
report
smacznego, Dalko i deserowo - pozdrawiam.
report