17 january 2012

poetry

Pietrek
Pietrek

robinson

pośród krzątaniny nieistotnych wyborów
nie mając cierpliwości żeby siać czy orać
błądzę ścieżkami urojonych łowców

wystygłym tropem

gałęzie ponad głową zrosły się w sklepienie
zwarte milczące bez gwiazd czy księżyca
więc żyję rytmem przekraczanych potoków

posiłków odpoczynków wygaszonych ognisk
gdy przy nich przystaję wstydząc się ukłucia
nadziei na cokolwiek ponad ług z popiołu

Miladora
17 january 2012 at 23:33

Dobry wiersz, Pietrek. :) Tak pomyślałam, jak niewiele mu brakuje do klasycznego białego wiersza. Ale w tej formie też biorę, chociaż gdybyś chciał się pobawić w drugą, białą wersję, to z ciekawością bym ją przeczytała. Aha - masz "łowców/potoków" - wpada na siebie to podwójne "ów", a potem masz znowu "posiłków/odpoczynków". Może przełam to - sugeruję "strumieni", a chyba jeszcze lepsze byłoby "źródeł", bardziej wieloznaczne. Dobrego :)

report

Pietrek
18 january 2012 at 00:02

sie z tym biję, ale póki co bezskutecznie, strumienie też mi się z czymś zasonansowały, źródła nie pasują mi obrazowo-trudno je przekraczać, i wprawdzie bardziej wieloznaczne, ale o symbolikę rzeki mi szło. Pozostałych niekontrolowanych "współbrzmień" nie zauważyłem, jestem Twoim dłużnikiem, w granicach przyzwoitości i zdrowego rozsądku, rzecz jasna ;) wielkie dzięki za wgląd, pozdrawiam :)

report

Miladora
18 january 2012 at 00:24

Wiem, że to o symbolikę rzeki chodzi. :) Więc może strumieni jednak? A tu masz jako przykład ostatnią zwrotkę zrytmizowaną do białego wiersza - "posiłków odpoczynków wygaszonych ognisk// kiedy przy nich przystaję wstydząc się ukłucia// nadziei na cokolwiek ponad ług z popielisk - wszędzie jest po 13 zgłosek, ze średniówką 7/6. ;) Dobrego :) Aha - właśnie dodałam biały sonet - możesz rzucić okiem na rytm - u mnie jest 14/7/7. :)

report

Szel
18 january 2012 at 00:08

mam obraz Pietrek:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register