2 january 2012

poetry

Meris
Meris

pięknie wygladasz

wczoraj obcięłam włosy
nawet nie zauważył
resztek zważonego mleka na lodówce
pokazałam mu język

wraz z poleconą wiadomością
od mojego listonosza
zwiędły kwiaty

chowam wszystkie kluczyki
na razie
adwokat czeka
na półce obok nożyczek

Florian Konrad
2 january 2012 at 19:16

druga zwrotka wg mnie -trochę niegramatyczna

report

Meris
2 january 2012 at 19:21

wiem Florku, że tak to wygląda, ale zdaje mi się, że jak poprzestawiam to straci sens

report

Florian Konrad
2 january 2012 at 19:28

,,wraz z poleconą wiadomością zwiędły kawiaty"- moja propozycja, sens pewnie ten sam, a ile uproszczenia! bez potrzeby pisania , że to od listonosza- bo to nie on wysłał ten list, czy wiadomość, najwyżej doręcza, no i po co mieszać w to potwierdzenie odbioru, gmatwać? Można co prawda dodać w tej zwrotce więcej nieistotnych szczegółów, np, że listonosz miał zielone skarpetki i przyjechał chińskim skuterkiem kupionym na raty- tylko po co? im prościej tym lepiej! :))))))))

report

Meris
2 january 2012 at 19:37

Ok dzięki bardzo.Ale listonosza muszę zostawić, bo on teraz jest "mój " :))

report

sisey
4 january 2012 at 17:18

Florianie, nie rozumiesz kobiecej natury - jeszcze nie ma rozwodu, ale dobrze sobie zabezpieczyć "tyły", w końcu taki dono..., sorry, roznosiciel ma stałą pensję i mundur ma i pojazd służbowy. Meris, takie leciutkie Twoje wiersze, z blogowym dystansem, niby paznokcie stukające o blat biurka - można się pomylić. :)

report

Florian Konrad
4 january 2012 at 17:33

To ciekawe, że ktoś może dokonywać mojej psychoanalizy na podstawie komentarzy zamieszczanych na TRUMLU. Proszę jeszcze z nich wywróżyć, ile mam włosów na głowie i co lubię zjeść:) No dobra, rozumiem ironię w tamtym komentarzu

report

Meris
4 january 2012 at 21:32

wróżenie z fusów nigdy nie daje jednoznacznej odpowiedzi, ja od siebie mogę tyle, że mam spory dystans do swoich wierszy.

report

sisey
5 january 2012 at 15:54

Uf, kamień z serca Florianie, a już szukałem maczugi. :>

report

Bogna Kurpiel
2 january 2012 at 22:03

No to masz swojego listonosza a adwokat czeka na półce:))) Aż strach pomyśleć gdzie umieścisz kolejnych facetów;))) Dobrego:))))

report

Meris
2 january 2012 at 22:09

zapewne peelka tego jeszcze nie wie, szkoda byłoby traktować mężczyzn przedmiotowo :))

report

Bogna Kurpiel
2 january 2012 at 22:14

Tak, jak na to sobie zasługują:))) Peelce wszystko wolno a te nożyczki takie niebezpieczne;))))

report

Meris
2 january 2012 at 23:02

co racja, to racja...

report

P
2 january 2012 at 22:16

druga zwrotka zalatuje banałem i jest zbędna w całości bez niej jest oki .

report

Meris
2 january 2012 at 22:55

Piot kwiaty nigdy nie są banalne, przecież kobiety uwielbiają je dostawać :D listonosz jest banalny bo widujemy go codziennie z niechcianymi rachunkami :D listonosz to też facet... :p eh żart taki ;))

report

budleja
2 january 2012 at 22:42

mi się podoba w całości włącznie z adwokatem:))

report

Meris
2 january 2012 at 22:59

adwokat to chyba dobra partia :))

report

budleja
2 january 2012 at 23:03

ależ oczywiście, zwłaszcza ten na półce:))

report

Darek i Mania
3 january 2012 at 14:08

u mnie adwokat długo nie czeka - od czasu kiedy smak upodobnił się do malibu ;) -wiersz podoba się (peelka z krótkimi włosami i adwokatem pewnie też by mi się spodobała ;))

report

Meris
3 january 2012 at 16:52

Adwokat peelki nie służy tylko do poprawienia sobie nastroju, wizyta u fryzjera to już dużo :)) Miłe, to co piszesz. Dzięki Darku :-)

report

ezo**
3 january 2012 at 17:08

peelka obcięła włosy ? pochwalam. wizyta w fryzjera niemal zawsze poprawia nastrój :) (a tak w razie czego to wiesz, gdzie szukać adwokata itp. ;))

report

Meris
3 january 2012 at 17:12

obcięła włosy, założyła nową sukienkę... u Ciebie to raczej śliwowicy będę szukać :))

report

ezo**
3 january 2012 at 17:14

zaraz tam :( bez przesadyzmu :( ja tylko oferowałam w razie czego swoją profesjonalną pomoc buuu :P

report

Meris
3 january 2012 at 17:18

ależ ja przecie o tym :)) rozgrzane żołądki to rozgrzane serca, nie?

report

ike
3 january 2012 at 20:08

no właśnie, jak już tego adwokata dopijesz i znajdzie się na półce np. old smuggler, to skorzystaj z tego listonosza, pierwsza przystań przy moście, rzeka odra :) hey

report

Meris
4 january 2012 at 12:52

za łiskaczami to ja nie przepadam ;) propozycja jednak ciekawa. Zastanawiam się ile mogę sobie dopowiedzieć do tej przystani i rzeki? ja wolę wziąć to na trzezwo co by peelce głupoty do głowy nie przyszły :D listonosze też zanoszą tam listy? A ciekawe, no ciekawe komu... :D

report

Magdala
4 january 2012 at 07:25

a może popsuł mu się wzrok????? wiersz podoba się, nie jest z tych radosnych, nie jest. buziaki, wróżko!

report

Meris
4 january 2012 at 12:59

takiej możliwości przyznam się szczerze nie brałam pod uwagę... :D może radosny nie jest, ale do płakania też nie...a co tam, płakać to tylko ze szczęścia :))

report

Kajus
12 january 2012 at 12:23

:))) Ty też ...:)))

report

Meris
12 january 2012 at 14:05

czasami zdejmuje się dresy :D

report

Kajus
12 january 2012 at 14:08

rodzaj zdjetej garderoby ... nie ma tu znaczenia :)))

report

Meris
12 january 2012 at 14:20

ach mężczyzni... ;)

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
13 january 2012 at 19:50

Szykuje się spora życiowa rewolucja...

report

Meris
13 january 2012 at 20:00

Małgosiu peelka podziela Twoje zdanie :)

report

Spółka
19 january 2012 at 19:37

fajni ci kolesie na półce :) niech leżą i się męczą! pozdrawiam. :)

report

Spółka
19 january 2012 at 19:53

a że obcięłaś włosy - super! pozdrawiam!

report

Meris
19 january 2012 at 20:15

nie ma to jak wnikliwe oko! :)) niektórzy się męczą inni korzystają. Cóż... a propos fryzjera- wizyty to sama przyjemność :))))))

report

Bazyliszek
21 january 2012 at 20:06

wiesz Meris raz ktoś wielki z niemieckiej TV powiedział "nie, nigdy nie myślałem o rozwodzie ale często o morderstwie":))))))))))) spoko z tym adwokatem:)))))

report

Meris
22 january 2012 at 13:29

Bazyliszku powiadasz,że to był ktoś wielki? ciekawa jestem czy równie mądry ;D wszelkie czyny mają swoje zródło w myślach (by nie rzec w sercu) :))

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
25 january 2012 at 15:27

Meris, mam nadzieję, że Twoja peelka znajdzie właściwe rozwiązanie swoich spraw :)

report

Meris
26 january 2012 at 15:14

to tylko wiersz, i nic więcej ;) fantastyczne jest to, że można pokierować peelem według własnego widzi mi się ;)

report

sisey
4 february 2012 at 13:14

Dziękuję, teraz już mogę. (przeczytałem tytuł , czy treść?) ;)

report

Meris
4 february 2012 at 19:42

Sisey? ^^ Tytuł: wersja kobieca. Po męsku? co na obiad? :)))

report

alt art
6 september 2012 at 16:23

mnie też pokaż..

report

Meris
8 september 2012 at 17:38

mogę: :p

report

alt art
8 september 2012 at 17:40

śliczny..

report

dreptak
11 november 2012 at 09:25

smutne to wszystko...jakże prawdziwe...

report

Meris
11 november 2012 at 09:28

nie ma się co smutkować :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register