2 january 2012

poetry

byłem...
byłem...

flamenco

wejdę zdecydowanie brutalnie
wrzask drzwi obudzi na parterze
złapię i szarpnę włosy
niech widzą z naprzeciwka
materac wyda ostatnie tchnienie
kawa z mlekiem wsiąknie w dywan
duch duende padając na kolana
zaskomle o wolność
jeszcze nie


duende-między innymi lęk przed groźnym,magicznym cieniem śmierci,kryjącym się we wszystkich przejawach życia.

budleja
2 january 2012 at 16:22

smutno, dramatycznie:))

report

byłem...
2 january 2012 at 18:43

smutno zamień na zdecydowanie;)

report

Magdala
2 january 2012 at 16:22

wiesz co mówisz :*

report

Lea Lani
2 january 2012 at 17:36

wsiąkanie - w dobrym miejscu; fizycznie odczułam

report

Spółka
2 january 2012 at 20:02

bardzo dobre. gratuluję. :)

report

byłem...
2 january 2012 at 20:06

Dzięki;)

report

P
2 january 2012 at 22:56

bez "włosy" i jest gites :)

report

P
2 january 2012 at 22:57

sorki "zasłon":)

report

byłem...
3 january 2012 at 00:57

chyba masz rację.Dzięki;)

report

Kajus
3 january 2012 at 13:25

ochhh, to flamenco :)))

report

byłem...
3 january 2012 at 13:34

Piękna muzyka;)))

report

Konrad Redus
3 january 2012 at 13:54

rewelka :)

report

byłem...
3 january 2012 at 16:31

Dzięki Konrad;))

report

Bogna Kurpiel
3 january 2012 at 23:33

Z ekspresją, tak jak trzeba. Już teraz wiem jaki duch mnie straszy:)) Dobrego:))

report

byłem...
4 january 2012 at 00:41

Też lubisz flamenco?;)))

report

krzysztof bojko
4 january 2012 at 21:21

skojarzenie miałem nieco inne niż wyjaśnienie :) ok jest.

report

Silent Fingers
6 january 2012 at 13:19

flamenco... you must be speaking about something "beautiful" :)

report

byłem...
6 january 2012 at 13:34

Yes,Its hard erotic.....

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register